|
ejka pisie - o tu tu tu, z mamum, tatum
środa, 03 lutego 2010
Pierwszy telefon
mama_josia: - No i jak ci się podobają góry? cinka_ejka po namyśle: - Wiesz, muszę ci powiedzieć, że myślałam, że będą wyższe.
poniedziałek, 01 lutego 2010
McZamówienie
ejka wyjechała w góry. Na trasie dom-Ustroń odwiedziła McDonalda. Oczywiście wyszła z niego z ekstra gadżetem. cinka_ejka: - Napiszemy dziś maila do McDonalda, żeby wstawili jakieś nowe zabawki jak będziemy wracać.
sobota, 30 stycznia 2010
Skok na kasę
mama_josia: - Ostatnio Tomek lubi zakradać się do mojego plecaka, wyjmować portfel, chować się z nim w kącie i wybebeszać zawartość. Dzięki temu zdobył trochę drobnych a ja wyrzuciłam niepotrzebne śmiecie. cinka_ejka: - I gdzie są te drobne? mama_josia: - Nie wiem dokładnie. Powrzucał do samochodzików. cinka_ejka zrywa się z krzesła:- Idę szukać.
piątek, 29 stycznia 2010
Co było najpierw?
ejka ogląda planszę z cyklem rozwojowym kury. - Najpierw jajko, potem kura,... nie zaraz... najpierw kura potem jajko.
wtorek, 26 stycznia 2010
Cinkowy gust
tatuś: - Niedźwiecki wraca do Trójki. cinka_ejka: - Tak? A jak on wygląda? tatuś:- Średniego wzrostu, ciemny blondyn, z wąsami, w okularach, ... cinka_ejka: - Eee, to nie w moim typie.
niedziela, 24 stycznia 2010
Dziewczyna na medal
Przed turniejem. cinka_ejka: - Tato, mam problem, w niedzielę mam turniej, a ja cały czas nie wiem jak się poleruje medale. Kto jest kto?
cinka_ejka: - W "zagadkowej blondynce" był facet strasznie podobny do Kusego z Rancza, ale to nie było on, bo nazywał się Paweł Królikowski.
czwartek, 21 stycznia 2010
Pod chmurkę
Rodzice rozważają, do których Agnieszek chcą dziś wysłać życzenia. - Wyślijcie też do Agnieszki Osieckiej - proponuje ejka.
środa, 20 stycznia 2010
Terapeutyczny Franklin
-Szkoda, że nie mamy huśtawki w ogrodzie. Jak byśmy zasadzili drzewo i poczekali kilkanaście lat to byśmy mieli własną huśtawkę pod drzewem, tyle że wtedy to twoje dzieci mogłyby się na niej huśtać - marzy sobie tatuś, jadąc zaśnieżonym samochodem przez zaśnieżone ulice. - Dlaczego? Jak Franklin zasadził drzewo, to zdążył poczekać aż urośnie i huśtał się na huśtawce - odzywa się cinka z tylnego fotela. - Jak to możliwe? - dziwi się tatuś. - Normalnie, przecież Franklin nie rośnie. Zawsze jest taki sam.
poniedziałek, 18 stycznia 2010
|
Ostatnie notki
Zakładki:
_________________________
Blogi
Kontakt
Stronki
Strony
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||